ENEA AZS Poznań ma na swoim koncie już dwa wyjazdowe zwycięstwa. Dopiero w czwartej kolejce (w 2 AZS pauzował) akademiczki będą miały okazję po raz pierwszy w tym sezonie zagrać przed własną publicznością. Rywalem będzie AZS PWSZ II Gorzów. Mecz odbędzie się w niedzielę 25 października o godzinie 17:00, na nowej hali Politechniki Poznańskiej przy ul. Piotrowo 4. Tradycyjnie przed zbliżającym się spotkaniem przyjrzyjmy się mocnym i słabym stroną rywalek.

zapowiedź

Zespół z Gorzowa nie jest uważany za faworyta rozgrywek I ligi. Wynika to z faktu, iż jest to zespół rezerw pierwszej drużyny grającej w Tauron Basket Lidze Kobiet. Istnieje on po to, by młode zawodniczki miały szansę ogrywać się na jak najwyższym poziomie.

W pierwszej kolejce PWSZ II mierzył się na wyjeździe z silną TS Ostrovią Ostrów Wielkopolski. Ostrowianki miały całe spotkanie pod kontrolą wygrywając 78 do 68 (20:15, 22:13, 19:18, 17:22). Mimo, iż mecz był dość jednostronnym widowiskiem to akademiczkom nie można odmówić zaangażowania. W zespole z Gorzowa wyróżniającą się postacią była Klaudia Czarnodolska, która zakończyła mecz z 19 punktami na koncie. Ta 22 letnia zawodniczka rzucała z bardzo dobrą skutecznością trafiając ponad 60% swoich rzutów, w tym 3 z 4 za 3 punkty. Drugą ważną postacią w zespole z Gorzowa była Natalia Sobek (15 punktów). Co ciekawe oddała tylko 4 rzuty za 2 punkty, a aż 8 z zza linii wyznaczającej 6,75 metra od kosza. Trzecią zawodniczką, która zasługuje na wyróżnienie jest Katarzyna Jaworska, zdobywczyni 12 punktów (wszystkie po rzutach za 2 punkty). Ciekawostką jest, iż w zespole jest również siostra bliźniaczka Katarzyny – Beata. Obie dziewczyny mają po 188 cm wzrostu i grają na pozycji silnej skrzydłowej bądź środkowej. Obie też w tym sezonie mają prawie bliźniacze statystyki po pierwszych dwóch meczach, zdobywając średnio po 12 punktów, ze skutecznością 55% i notując około 10 zbiórek.

W drugiej kolejce AZS PWSZ II Gorzów spotkał się z innym zespołem rezerw drużyny grającej w ekstraklasie. Tym razem na własnej hali gorzowianki zwyciężyły 62 do 53 (11:9, 20:13, 8:20, 21:11) z drugim zespołem MUKS-u Poznań. Spotkanie rozstrzygnęło się dopiero w ostatniej kwarcie. Kolejny raz w gronie najlepiej punktujących znalazła się Klaudia Czarnodolska (13 punktów), co przy skuteczności 28,6% wydaje się być słabym wynikiem. Najlepszą zawodniczką spotkania okazała się Beata Jaworska (16 punktów) trafiając ponad 50% swoich rzutów oraz notując 13 zbiórek. Bardzo dobrze zagrała również siostra bliźniaczka Beaty – Katarzyna. Rzuciła 12 punktów, przy skuteczności podobnej do swojej siostry. Zanotowała 10 zbiórek. Warto zaznaczyć, że obie siostry miały po 5 zbiórek w ataku. Z pewnością ENEA AZS będzie musiała poświęcić siostrom Jaworskim sporo uwagi.

Pierwsze dwa spotkania pokazują, że AZS PWSZ II Gorzów to zespół starający się często rzucać za 3 punkty. Tylko Ostrovia i ENEA rzucały częściej z dystansu niż gorzowianki. Biorąc pod lupę liczbę rzutów za 2 punkty dziewczyny z PWSZ II są w czołówce ligi – tylko MKS MOS Karkonosze Zielona Góra i ŁKS SMS Łódź rzucają częściej. W sumie okazuje się, że zespół ten jest najczęściej rzucającym zespołem w całej lidze. Co ciekawe akademiczki z Gorzowa są najlepiej wykonują rzuty osobiste. Tutaj ciekawostka. Sytuacja ma miejsce dlatego, iż wykonywały one takie rzuty najrzadziej w całej lidze. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż gorzowianki są bardzo rzadko faulowane. Dlaczego? Czy chcą kończyć jak najszybciej akcje i unikać fizycznej i agresywnej gry? Trener Barański z pewnością zna już odpowiedź.

Jako, że jest to pierwszy mecz na własnej hali, nasze panie będą chciały pokazać się z jak najlepszej strony. Przeciwnik nie należy do najsilniejszych zespołów I ligi, ma też dość specyficzny styl gry, który w dużej mierze może zależeć od szczęścia. Dodając do tego fakt jak pięknie kapitan zespołu w ostatnim wywiadzie zapraszała na mecz nie może was tam zabraknąć.

Do zobaczeniu na meczu!