Początek meczu był bardzo nerwowy z obu stron. Akademiczki wybrały piłkę po przegranym spornym, jednak nie potrafiły wykorzystać szansy na otwarcie meczu. Pierwsze punkty zdobyła Uju Ugoka, a odpowiedziała pierwszą 3 w meczu kapitan Kinga Woźniak. Niestety raziła ogromna nieskuteczność poznanianek, szczególnie Aleksandry Parzeńskiej, która nie trafiała z czystych pozycji i popełniała błędy w obronie. Po 2 faulach w 5 min pierwszej kwarty, najskuteczniejsza zawodniczka w drużynie gospodyń Kinga Woźniak zmuszona została zejść z boiska. Na tablicy widniał wynik 9:10, kiedy trener Lublinianek Wojciech Szawarski wziął czas. I od tego momentu coś się zacięło w drużynie gospodyń. Akademiczki „stanęły” na 9 punktach i pierwsza kwarta skończyła się 9:20.

W 2 kwarcie w zespole gospodarzy zobaczyliśmy jedyną na tą chwilę zagraniczną zawodniczkę w składzie akademiczek Amerykankę Sidney Cook. Druga Jazmine Davis wspierała koleżanki z ławki. Brak doświadczenia młodych poznanianek boleśnie ujawnił się w tej odsłonie, kiedy pierwsze punkty z osobistych rzuciła Marta Nowicka dopiero w 18 minucie meczu. Lublinianki wykorzystały przestój przeciwnika i „odskoczyły” gospodyniom na 30 punktów. Do przerwy było 12:43, a druga kwarta zakończyła się wynikiem 3:25.

W drugiej połowie jakby stres zszedł z akademiczek. Spod kosza trafiać zaczęła Aleksandra Parzeńska, wyprowadzonych zostało kilka celnych kontr i w 24 minucie, podobnie jak w pierwszej kwarcie czas wziął trener lublinianek Wojciech Szawarski. Wtedy lublinianki odskoczyły gospodyniom, teraz jednak akademiczki nie odpuściły i nadal grały odważnie i efektownie. Gra w tej kwarcie meczu, pomimo sporej przewagi przyjezdnych, podobała się licznie przybyłym do hali Politechniki Poznańskiej kibicom. Niestety, zbyt duża przewaga z pierwszej połowy spowodowała, że zawodniczki z Lublina spokojnie kontrolowały wynik i pomimo dwóch kwart wygranych przez poznanianki (17:12, 25:20), nie zdołały odrobić strat z 2 kwarty. Mecz zakończył się wynikiem 54:77.

Wojciech Szawarski (trener Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin) : Uprzedzałem dziewczyny, że to może być trudny mecz i ciężki początek. I tak też było. Wdarło się od początku dużo nerwowości z obu stron. Od połowy 2 kwarty zaczęliśmy dopiero grać to co chcieliśmy, czyli solidną obronę i szybki atak, co dało nam dużą przewagę do przerwy i trochę komfortu psychicznego. Jednak w trzeciej kwarcie uciekła nam koncentracja, na co uczulałem w szatni. Generalnie jestem bardzo zadowolony z wyniku i gratuluję moim dziewczynom zwycięstwa.

Agata Dobrowolska (kapitan zółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin): Wiedziałam, że będzie trudno w Poznaniu, kiedy beniaminek gra pierwszy mecz u siebie, w domu. I kiedy my łapałyśmy trochę dołek w naszej koncentracji przeciwniczki od razu to wykorzystywały, grając szybko i skutecznie kontrami. Były waleczne, i choć wynik tego nie odzwierciedla było nam trudno.

Krzysztof Dobrowolski (trener Enea AZS Poznań): Na wstępie chciałem pogratulować przeciwniczkom skutecznej gry i zwycięstwa. No niestety z naszej strony, zaważyła 2 kwarta: strzelecka niemoc. Przegraliśmy bardzo dużą tę kwartę. Jednak cieszy mnie bardzo obraz drugiej połowy, że dziewczyny nie spuściły głowy, podjęły walkę, podniosły się i też pokazały, że potrafią punkty zdobywać. Będziemy się starali poprawić ten element gry w przyszłości, a dziewczyny będą z meczu na mecz łapać tak cenne doświadczenie.

Kinga Woźniak (kapitan Enea AZS Poznań): Chciałabym pogratulować przeciwnikowi zwycięstwa. Pierwszej połowy nie będę komentować, a co do drugiej, to cieszę się, że potrafiłyśmy podnieść się i powalczyć. Pragnę pochwalić swój zespół, że pomimo dużej straty punktowej pokazał charakter, i pomimo braku doświadczenia potrafił wygrywać pojedynki i kwarty z bardziej doświadczonymi zawodniczkami. Jeżeli mamy zacząć wygrywać to musimy grać cały mecz, tak jak drugą połowę.

Enea AZS Poznań – Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 54:77 (9:20,3:25,17:12,25:20)

Enea AZS: Woźniak 10, Sidney Cook 7, Julia Tyszkiewicz 7, Katarzyna Bednarczyk 7, Aleksandra Parzeńska 6, Alicja Szloser 5, Daria Marciniak 5, Julia Niemojewska 4, Marta Nowicka 3, Karolina Stefańczyk, Martyna Kotula.

Pszczółka Polski-Cukier: Kateryna Dorogobuzowa 15, Uju Ugoka 13, Feyona Fitzgerald 11, Dajana Butulija 10, Agata Dobrowolska 9, Dorota Mistygacz 6, Martyna Cebulska 5, Marta Witkowska 4, Dominika Poleszak 4, Aleksandra Kędzierska.

Widzów: ok. 500.