OFICJALNA STRONA SEKCJI KOSZYKÓWKI ENEA AZS POZNAŃ

Spotkanie za cztery punkty – zapowiedź meczu Enea AZS – Zagłębie Sosnowiec

Sobotnie spotkanie w Hali Politechniki Poznańskiej będzie meczem z gatunku za cztery punkty. Obie ekipy są sąsiadami w tabeli, a zwycięzca może zapewnić sobie spokojny ligowy byt na przyszły sezon.

Faworytkami meczu są poznanianki, które udowodniły już parokrotnie, że mogą walczyć z najlepszymi, a ich forma z meczu na mecz rośnie. Wyrównane boje z Pszczółką Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin, InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wielkopolski czy niespodziewane zwycięstwo z Basketem 90 Gdynia spowodowały, że wszystkie zespoły muszą mieć się na baczności przed starciem z Akademiczkami. Zawodniczki prowadzone przez Marka Lebiedzińskiego będą musiały potwierdzić swoją rosnącą formę i z pewnością będą chciały wziąć rewanż na rywalach z Sosnowca. Obie ekipy mierzyły się w piątej kolejce spotkań. Zagłębie zdecydowanie wygrało na własnym parkiecie 93:51, a zadra po tamtym meczu ciągle siedzi w sercu poznańskiego zespołu.

Spotkanie z 14 października to było jedno z trzech zwycięstw sosnowiczanek w tegorocznych rozgrywkach. Poza pokonaniem Enei AZS, udało im się również zwyciężyć w Siedlcach oraz niespodziewanie w Lublinie. Ostatnie pięć spotkań to pasmo porażek, a na zwycięstwo czekają od 9 grudnia 2017 roku. Mimo to zawodniczki z Górnego Śląska plasują się na dziesiątym miejscu w tabeli Basket Ligi Kobiet.

Początek lutego koszykarki Zagłębia mogły poświęcić na solidny trening, bowiem na parkietach BLK ostatni raz pojawiły się 31 stycznia. Zawodniczki trenera Leszka Marca zmierzyły się wtedy na własnym parkiecie z Basketem 90 Gdynia, ale nie dały rady bardziej doświadczonym rywalkom, przegrywając 70:98. Najlepsza na placu gry była Robyn Parks, która zdobyła 26 punktów. Właśnie ta niska skrzydłowa rodem z USA jest motorem napędowym zespołu z Sosnowca. W każdym spotkaniu zdobywa średnio 18,6 pkt, co daje jej czwartą średnią w BLK. Groźne w ataku są również Egle Šikšniute oraz Naketia Swanier, tyle że one dobre mecze przeplatają słabszymi.

Akademiczki również poświęciły kilka ostatnich dni na wzmożony trening przed tym jakże ważnym spotkaniem. Przez dwa tygodnie trenowały niemalże w komplecie, bowiem brakowało jedynie Kateryny Rymarenko, która przebywała na zgrupowaniu reprezentacji Ukrainy. W meczach eliminacji Mistrzostw Europy 2019 z Holandią i Hiszpanią „Katka”, jednak nie wystąpiła. Powinna więc być w pełni sił na sobotnie spotkanie, bowiem ona oraz Jazmine Davis są w głównej mierze odpowiedzialne za zdobywanie punktów dla poznańskiego zespołu. Amerykanka to niepodważalna liderka i jedna z najlepiej punktujących zawodniczek w całej BLK (średnia 19,2 pkt/mecz), a Rymarenko jest równie istotnym ogniwem w talii trenera Lebiedzińskiego. Dwa tygodnie temu w meczu z AZS AJP Gorzów cały zespół dzielnie walczył o kolejne zwycięstwo i wypełniona Hala Politechniki Poznańskiej mogła spodziewać się miłej niespodzianki. Stało się jednak inaczej, bowiem zabójcze trzypunktowe rzuty gorzowianek były decydujące w tym starciu. Dobre wrażenie to za mało, aby wygrać spotkanie z rywalem, który mierzy w medal mistrzostw Polski. Sobotnie mecz nie da żadnemu zespołowi medali, ani awansu do fazy-play off, ale może dać wewnętrzny spokój i prawie pewne utrzymanie w Basket Lidze Kobiet. Początek meczu o godzinie 18:15.