Zawodniczki Marka Lebiedzińskiego były minimalnymi faworytkami w sobotnim meczu z JAS-FBG Zagłębiem Sosnowiec. Niestety musiały uznać wyższość rywalek, przegrywając 66:80. – To był najgorszy mecz w sezonie. Boisko zweryfikowało nasze założenia – skomentował na gorąco porażkę trener zespołu.

Jedenasta w tabeli Enea AZS Poznań podejmowała zajmujące dziesiątą pozycję Zagłębie. W ostatnim czasie to poznanianki lepiej spisywały się na parkietach Basket Ligi Kobiet. Wyrównane pojedynki z Pszczółką Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin czy InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wielkopolski stawiały poznański zespół w roli faworyta. – Można powiedzieć, że u bukmacherów byliśmy faworytami, ale boisko wszystko zweryfikowało. Prawie wszystkie nasze założenia się nie sprawdziły. Słabo weszliśmy w mecz i nie wiem czym to było spowodowane – komentował sobotnie spotkanie trener Lebiedziński. – Na początku bardzo źle grały Rymaerenko i Davis. Mieliśmy grać zespołowo, a nie po pick and rollach. To nas trochę wybiło z rytmu – dodał.

Szkoleniowiec poznańskiego zespołu często powtarza, że grą obronną wygrywa się mecze, a gra ofensywna przyciąga kibiców na trybuny. – Straciliśmy u siebie 80 punktów i to mnie boli. Musimy to zmienić. – mówił. – Przydarzył nam się słabszy mecz, ale spuszczamy głowy w dół i nie załamujemy rąk. Musimy szukać punktów w innych meczach. Jako beniaminek ciągle się uczymy tej ligi – uspokaja.

Przed Eneą AZS dwa bardzo trudne mecze z zespołami z najwyższej półki. W najbliższą środę 21 lutego (godz. 20:00) Akademiczki podejmą we własnej hali Artego Bydgoszcz, a w poniedziałek 26 lutego zagrają na wyjeździe z Wisłą Can-Pack Kraków. – Czekają nas mecze z zespołami z góry tabeli. Z Artego i Wisłą na pewno zagramy bez presji. To będą bardzo trudne mecze, ale może brak presji nam pomoże i lepiej wpłynie na nasz zespół – kończy.