W pierwszy dzień wiosny Enea AZS Poznań udaje się do Torunia na mecz z tamtejszą Energą. Akademiczki będą chciały napsuć krwi gospodyniom – Zagramy bez presji i możemy sprawić niespodziankę – zapowiada trener Marek Lebiedziński.

Do zakończenia rundy zasadniczej Basket Ligi Kobiet pozostały tylko trzy kolejki. Enea AZS po sobotnim zwycięstwie z Widzewem Łódź (80:71) w 99% zapewniła sobie przyszłoroczny byt. Akademiczki jadą do Torunia z pozytywnym nastawieniem i chcą sprawić niespodziankę. – Jedziemy do Torunia bez presji i z energią, że możemy sprawić niespodziankę – zapowiada trener zespołu, Marek Lebiedziński, który z optymizmem patrzy na środowy mecz. Ma ku temu powody, bowiem torunianki miewają problemy w spotkaniach z zespołami z dolnej części tabeli – To zespół, który pozwala teoretycznie słabszym zespołom na bardzo dużo. Męczyli się chociażby z Ostrovią. – opowiada.

Już w pierwszym pojedynku poznańsko – toruńskim było blisko sprawienia sporej niespodzianki. 12 grudnia w Hali Politechniki Poznańskiej kibice zobaczyli bardzo wyrównany mecz, a Akademiczkom zabrakło naprawdę niewiele, aby pokonać zespół z Torunia. Przegrana 71:76 wstydu jednak nie przyniosła. Energa miała w swoich szeregach fantastyczną tego dnia Lauren Mansfield, która rzuciła aż 26 punktów. Z czego 5 na 8 rzutów zza linii 6,75 m. Trzeba będzie na nią uważać, ale skupiając się na drużynie Algirdasa Paulauskasa warto zwrócić uwagę na zespołowość. Niemalże każda z zawodniczek może być liderką. Najskuteczniejszą koszykarką w talii litewskiego trenera jest Alexis Hornbuckle (średnio 15,9pkt/mecz). Bardzo dobre statystyki mają także Kelley Cain czy Agnieszka Skobel. Energa w ostatnich tygodniach spisuje się znakomicie. Wygrała siedem kolejnych spotkań i w tabeli BLK plasuje się na piątej pozycji. W minioną sobotę zawodniczki z Grodu Kopernika wygrały na bardzo trudnym terenie w Gdyni (89:83).

Początek środowego spotkania 24. kolejki BLK zaplanowano na godzinę 19:00. Transmisja z tego meczu dostępna będzie na stronie internetowej TV Toruń.