OFICJALNA STRONA SEKCJI KOSZYKÓWKI ENEA AZS POZNAŃ

Wysoka porażka akademiczek na inaugurację sezonu

Niezbyt udana inauguracja sezonu w Poznaniu. Wysoka porażka ze Ślęzą Wrocław na swoim parkiecie.Mecz rozpoczął się bardzo intensywnie. Obie drużyny trafiały z dogodnych sytuacji, a na tablicy wyników w 4 minucie meczu widniał remis 7:7. Mecz celnym layupem otworzyła Khaalia Hillsman  (Enea AZS), a po chwili za 3 punkty odpowiedziała Taisiia Udodenko (Ślęza). Ślęza kryła agresywnie na całym boisku, a z kolei poznańska drużyna rozpoczęła obroną strefową.  Kiedy na tablicy wyników pojawił się wynik 13:19, trener Marek Lebiedziński wziął pierwszy  czas. Akademiczki grały równie efektownie co wrocławianki jednak ze słabszą skutecznością, stąd przewaga Ślęzy powiększyła się po pierwszej kwarcie do 9p.

Druga kwarta to 2 celne „trójki”. O tablicę trafiła Kastanek ze Ślęzy, a „czyściochem” odpowiedziała  Jazmine Davis z Poznania.  Kiedy poznanianki znalazły receptę na obronę na całym Ślęzy o czas poprosił trener Arkadiusz Rusin. Mecz nadal był bardzo szybki i intensywny, a trenerzy obu drużyn dokonywali wiele zmian. Po kilku skutecznych akcjach za 3p. wrocławianek, akademiczki przeszły na obronę „każdy swego”. Przewaga Ślęzy niestety powoli rosła. Równo z syreną na koniec 1 połowy do kosza akademiczek trafiła Olena Samburska, która ustaliła wynik do przerwy 31:44.

Do przerwy najskuteczniejsza w poznańskiej drużynie była Jazmine Davis -10p. a w Ślęzie Wrocław Taisiia Udodenko – 12p.

Na początku drugiej połowy wrocławianki zaczęły „odjeżdżać” Enei AZS i w 2 minucie 3 kwarty, przy stanie 32:50 o czas poprosił ponownie trener Marek Lebiedziński. Ślęza nadal kryła bardzo agresywnie na całym boisku, męcząc poznanianki, zmuszając do wielu prostych strat, z których wyprowadzała szybkie i skuteczne kontry. Dodatkowo świetną skutecznością za 3 punkty dysponowała Marissa Kastanek, która w całym meczu oddała 5 celnych rzutów na 8 oddanych, a cały zespół wrocławianek trafił takich rzutów 11na 22 oddane!!! Trener Enea AZS próbował rotować składem i znaleźć receptę na grę wrocławianek, ale niestety przewaga Ślęzy rosła i w 35 minucie meczu wynosiła już 22 punkty (37:59). Poznanianki w tej części gry zagrały bardzo nieskutecznie i słabiej w obronie, co spowodowało, że 3 kwartę przegrały bardzo wysoko (12:28) i na 4 część meczu wychodziły z prawie 30 punktową stratą (43:72).

 W ostatniej odsłonie nadal raziła skuteczność poznanianek. W całym spotkaniu akademiczki miały tylko 31% z gry przy 55,6% skuteczności Ślęzy. Trener Marek Lebiedziński widząc wysoką przewagę Ślęzy postanowił wpuścić w 4 kwarcie młodziutką Weronikę Piechowiak. Niespełna 17 letnia poznanianka zagrała pierwszy raz w Ekstraklasie Kobiet, łapiąc cenne doświadczenie. Mecz ostatecznie zakończył się ogromną przewagą Ślęzy 91:50.

Po meczu powiedzieli

Arkadiusz Rusin (trener 1KS Ślęza Wrocław): Bardzo się cieszę z wygranego meczu i z takiego otwarcia sezonu. Gratuluję moim zawodniczkom determinacji i zaangażowania. Szczególnie za grę defensywną. Mam nadzieję, że dalej będziemy ten element gry wzmacniać i poprawiać, gdyż tylko to może nam zagwarantować walkę o medale w tym sezonie.

Daria Marciniak (trener 1KS Ślęza Wrocław): Witam wszystkim serdecznie, troszkę z innej strony niż przyzwyczaiłam poznańskich kibiców, ale taki jest sport. Bardzo się cieszę, że zagrałyśmy w końcu świetnie w obronie. I tak jak trener powiedział, jak będziemy grać dobrze w obronie to pójdzie nam również w ataku.

Marek Lebiedziński (trener Enea AZS): Gratuluję trenerowi drużyny przeciwnej i zawodniczkom Ślęzy. Tak jak trener Arkadiusz powiedział mieliśmy ogromny problem z przeprowadzeniem piłki i znalezieniem pozycji do rzutu, może jedynie poza sytuacją low posta. Zbyt dużo prostych strat, z których padły łatwe punkty i szybko wzrastała przewaga drużyny przyjezdnej. Bardzo dziękujemy kibicom, którzy tak mocno nas wspierali na tym meczu i mam nadzieję, że tak wysoka porażka was nie zniechęci i będziecie nas wspierać równie mocno w kolejnych meczach.

Kinga Demczur (Enea AZS): Przyłączam się do gratulacji dla drużyny Ślęzy. Niestety nie wyszła nam druga połowa tego meczu. Wrocławianki rozbiły nas szybkimi i skutecznymi kontrami i przewaga bardzo szybko urosła. Nie byłyśmy w stanie dogonić. Jednak na spokojnie przeanalizujemy ten mecz i wyciągniemy wnioski na kolejne spotkania.

Enea AZS Poznań – 1 KS Ślęza Wrocław 50:91

Enea AZS: Khaalia Hillsman 19, Jazmine Davis 14, Irena Matovic 9, Kinga Demczur 2, Olena Samburska 2, Magdalena Parysek-Bochniak2, Aleksandra Parzeńska 2, Dominika Urbaniak, Julia Niemojewska, Weronika Piechowiak.

1KS Ślęza: Marissa Kastanek 19, Terezia Palenikova 17, Taisiia Udodenko 14, Lea Mletic 10, Cierra Burdick 10, Sydney Colson 8, Agata Dobrowolska 7, Daria Marciniak 4, Monika Naczk 2, Barbara Łachacz, Karina Szybała.

 

 

Następne spotkanie akademiczek będzie równie ciężkie. Poznanianki jadą do obecnego Mistrza Polski Artego Bydgoszcz. Spotkanie już w czwartek 11 października o g. 18.30 w hali Artego  w Bydgoszczy.