Trzy tygodnie czekali kibice w Poznaniu, żeby zobaczyć swój zespół w akcji. Spragnieni koszykówki licznie pojawili się na trybunach Poznańskiej Politechniki i się nie zawiedli.

Zespoły Enea AZS Politechnika Poznań i AZS UMCS Lublin stworzyły wyśmienite widowisko, na najwyższym poziomie. I choć wynik sugeruje łatwe zwycięstwo Poznanianek, to walka trwała do ostatnich minut meczu.

Lublin dysponował „zabójczą trójcą” pod koszem-Borkowska, Stanković, Gatling, i nie do zatrzymania Amerykankami na obwodzie – Williams i Ryan. Poznanianki jednak miały ogromną wolę walki i chęć wygrania. Popović, Brown dwoiły się i troiły na obwodzie, a Pszczolarska, Heagenbarth i Carter walczyły pod koszem z dużo wyższymi przeciwniczkami.

Bardzo długo, bo aż do połowy trzeciej kwarty, mecz był pod kontrolą gospodyń, które momentami wygrywały nawet 13 punktami. Jednak Lublinianki to doświadczony zespół i nie odpuszczał. Williams wzięła na siebie ciężar meczu i z niesamowitą lekkością zdobywała kosz za koszem. Miała nieprzeciętną skuteczność z gry i bardzo ciężko było ją zatrzymać. Jednak Enea AZS miała kapitana – Jovanę Popović! Kiedy w czwartej kwarcie Lublinianki zbliżyły się na zaledwie 3 punkty, Jovana „odpaliła strzelbę” za trzy punkty i poznanianki ponownie „odskoczyły” na 11 punktów. Kibice już wiedzieli, że tego meczu Enea AZS Politechnika nie może przegrać. Niesione głośnym dopingiem akademiczki wygrały ciężkie spotkanie z AZS UMCS Lublin 83:62, a trener Wojciech Szawarski dziękował swoim zawodniczkom za ogromną wolę walki o każdy centymetr parkietu.

WYNIK MECZU

Enea AZS Politechnika Poznań – AZS UMCS Lublin 83:62  (23:16,22:23,16:19,22:4)

Enea AZS: Brown 29, Popović 20, Carter 8, Pszczolarska 8, Piasecka 6, Hank 5, Haegenbarth 4, Brzustowska 3, Kośla,

AZS UMCS:  Williams, 20,  Gatling 12, Stanković 7, Wojtala 6, Ullman 5, Borkowska 5, Wnorowska 5, Ryan 2,