Zimna krew w końcówce. Wygrywamy we Fryburgu 87:80

W 3. kolejce grupy H FIBA EuroCup Women Enea AZS Politechnika Poznań pokonała na wyjeździe BCF Elfic Fribourg 87:80. Przy remisie 77:77 na dwie minuty przed końcem Akademiczki wytrzymały presję, a Laura Miškinienė zanotowała double-double: 16 punktów i 18 zbiórek.
Pierwsza kwarta była wymianą ciosów. Akademiczki prowadziły 26:23, ale gospodynie trafiły w niej cztery rzuty za trzy punkty, a trafienia Hannah Riddick w ostatnich sekundach dały remis 26:26. W drugiej kwarcie Fribourg odskoczył na 40:34 po rzutach z dystansu Lary Popovic i Stephanie Martinez. Poznanianki odpowiedziały serią 12:2 i na przerwę schodziły, prowadząc 46:42.
Po przerwie lepiej weszły gospodynie – w pierwszych czterech minutach trzeciej kwarty Akademiczki zdobyły tylko dwa punkty, a straciły dziesięć, i Fribourg prowadził 52:48. Straty udało się odrobić w końcówce kwarty: trójka Aleksandry Pszczolarskiej dała remis 59:59, a rzuty wolne Maliny Piaseckiej – prowadzenie 61:59 przed ostatnią odsłoną.
Czwarta kwarta toczyła się punkt za punkt. Na cztery minuty przed końcem Fribourg prowadził 74:70, dwie minuty później był remis 77:77. W decydującej minucie punkty zdobywały Gmrice Davis i Laura Miškinienė – na 18 sekund przed syreną Akademiczki prowadziły 84:80 i nie oddały już zwycięstwa.
Gospodynie trafiły aż 12 z 33 rzutów za trzy punkty (Lara Popovic 5/8), ale Akademiczki wygrały walkę pod koszem: zbiórki 41:33, punkty spod kosza 44:34 i 15:2 z kontrataków. Poznanianki aż 34 razy stawały na linii rzutów wolnych i trafiły 26 z nich, rywalki – 8 z 13.
Laura Miškinienė zanotowała double-double: 16 punktów (5/6 z gry) i 18 zbiórek, w tym pięć w ataku – z evalem 34 była najlepszą zawodniczką meczu. Double-double zaliczyła też Feyonda Fitzgerald: 10 punktów i 10 asyst. Po 18 punktów zdobyły Anna Jakubiuk (najlepszy w zespole bilans +17) i Gmrice Davis (8 zbiórek, 4 przechwyty), a Malina Piasecka dołożyła z ławki 10 punktów i 6 asyst. W zespole z Fryburga najwięcej punktów zdobyła Lara Popovic (17), a Lauren Heard rozegrała pełne 40 minut (14 punktów, 8 asyst).
Trener Wojciech Szawarski przyznał, że gospodynie postawiły bardzo trudne warunki. Na początku drużyna miała kłopot z obroną rzutów za trzy, dlatego zmienił ustawienie w obronie. Podkreślił, że jego zespół każde zwycięstwo musi wywalczyć. Malina Piasecka mówiła o wyrównanej, emocjonującej walce, w której najważniejsze było wytrzymanie presji w końcówce.
To druga wygrana Akademiczek w grupie H – bilans 2–1. Teraz czas na PGE Basket Ligę Kobiet: w niedzielę 1 listopada o 18:00 Enea AZS zagra na wyjeździe z Contimax MOSIR Bochnia (transmisja w Emocje TV), a w środę 4 listopada o 19:30 wraca do EuroCupu meczem z Landerneau Bretagne Basket we Francji.


